Jak to działa
5.0 1 3280 0
10.07.2017

The Incredible Adventures of Van Helsing

Jest to recenzja kolejnej taniej gry. Pierwsza część przygód Van Helsinga w tak zwanym Complete Pack (zawiera wszystkie DLC, czyli 2 dodatkowe klasy postaci i drzewko umiejętności Błękitnej Krwi) kosztuje na G2A mniej niż 5 euro. Taniość tej gry nie jest jednak spowodowana jej słabą jakością, a raczej datą premiery (gra sprzed 4 lat).
Co jest w Van Helsingu, że opłaca się kupić tą grę?
Po pierwsze to, że nie widać by ta gra była przestarzała. Nie jest to mówienie z sentymentem. Jest to hack'n'slash, a od premiery Titan Quest grafika we wszystkich przedstawicielach tego gatunku nie poruszyła się za bardzo do przodu. Widok izometryczny pozwala nie widzieć niedoróbek. Pierwsze obawy o przestarzałą grafikę tanich gier zostały rozwiane. Czy Van Helsing poradzi sobie z innymi oczekiwaniami graczy?
Czego można wymagać od gry hack'n'slash, jeśli nie tego by potrafić samemu rozwalać armie potworów? Jednak cały nurt już od Diablo pokazuje, że samemu zabawa jest zbyt monotonna. W The Incredible Adventures of Van Helsing także mamy możliwość połączenia się z innymi graczami.
Twórcy dodali jednak coś jeszcze. Towarzyszkę podróży. Nie jest to jakaś towarzyszka typowa dla hack'n'slash. Upodobniona bardziej do towarzyszy znanych nie z gier akcji, lecz klasycznych RPG'ów. Ma ona drzewko rozwoju postaci. Dzięki DLC Błękitna Krew otrzymuje także dodatkowe drzewko dające jeszcze bardziej akcyjne umiejętności.
Nie potrafi jednak umrzeć (całe szczęście), tylko przestaje atakować kiedy jej pasek witalności spadnie do zera. Nie jest przydatna tylko w walce. Może wracać do miasta sprzedać przedmioty, a także komentuje aktualne rozmowy i oglądane zjawiska
Gra jest przepełniona easter egg'ami. Czasami nawet proste dialogi mają swoje konteksty w innych dziełach. Nie idzie tu tylko o gry, ale także sytuacje polityczne czy filmy Monty Python'a. Gra jest połączeniem mrocznego klimatu pełnego szalonych naukowców, potworów, mechanizmów, czerwonych guzików z komizmem słownym w wykonaniu NPC i naszej towarzyski Katariny.
Ciekawym pomysłem jest dodanie także dodatkowego wymiaru, który w niektórych miejscach nawet płynnie schodzi się z realnym światem. Podczas przejścia do Inkaustu (tak nazywa się ten wymiar) gra staje się bardziej lochem. Nie ma tu dużo fabuły, ale jest więcej potworów. Nie wykorzystano w pełni tego pomysłu i rozwinięto go dopiero w drugiej części.
Mamy także od pewnego momentu gry dostęp do kryjówki. Gra wtedy znowu zmienia sposób działania, bo przechodzi w coś podobnego do tower defense. Ciekawy pomysł, ponieważ materiały na pułapki zbieramy podczas gry, a sami nie damy sobie radu powstrzymać 3 korytarzy dojścia.
5.0 (głosów: 1)
Art napisany przez Boomboxpl

Zaloguj się, aby zobaczyć komentarze

Gorące artykuły
Miejsce Nazwa gry i tytuł artykułu Kategoria Autor Rodzaj
1

Shakes & Fidget Kilka Słów O Niepopełniania Błędów

Tutorial krywlo123
2

Path of Exile - recenzja

Recenzja TurboBagiety
3

League of Legends Jak Stać się lepszym graczem w League of Legends?

Poradnik Ov3rking
4

CSGO Prime (B2P) Jak stworzyć plik autoexec

Poradnik TeaToxiC
5

Retro Sektor VI. Recenzja Celtic Kings: Rage of War

Recenzja Tybero
6

DOTA 2 Recenzja postaci Timbersaw z gry Dota 2

Recenzja Zarabianiewinternecie
7

Fugue in Void W pustce nie ma lukru: Krótki nekrolog dla Fudge in Void

Recenzja Pawełki.PL
8

Grepolis Witaj w Greckim Polis

Recenzja Tybero
9

MovieStarPlanet MSP MovieStarPlanet – kreatywna zabawa w świecie gwiazd

Recenzja królewna śnierzka
10

MovieStarPlanet MSP MSP, czyli gra rozwijająca wyobraźnię

Recenzja TajemniczyBananek
Chat