Jak to działa
1.0 1 1891 0
22.03.2018

Bio Shock: Infinite - wybrorna historia, z genialnymi mechanikami

Bio Shock: Infinite to strzelanka rozgrywająca się w latającym mieście zwanym Columbią. Akcja dzieje się przed pierwszą Wojną Światową, natomiast głównym bohaterem jest Booker DeWitt (niekiedy nazywany Fałszywym Pasterzem), czyli detektyw podejmujący się niebezpiecznych zadań, aby spłacić dług. Ma za zadanie odnaleźć i bezpiecznie odprowadzić 13-letnią dziewczynkę o imieniu Elizabeth, która będzie nam towarzyszyć przez większość gry, do swojego zleceniodawcy. Naszym antagonistą jest prorok, który podaje się za ojca Elizabeth. Do dyspozycji dostajemy oczywiście bronie z przed I Wojny Światowej, możemy je ulepszać za pomocą pieniędzy zdobywanych podczas eksploracji świata. Oczywiście jak na serię Bio Shock przystało, nie można obyć się bez super mocy, czy umiejętności, które nazywane są vigorami.
Wspomnianych vigorów jest aż 8, każdy ma zastosowanie w różnych sytuacjach. Przykładową, i za razem pierwszą mocą jest ognisty granat, który może również służyć jako mina, sprawdza się bardzo dobrze na grupki słabszych przeciwników. A jeśli już o przeciwnikach mowa, to należy wspomnieć o sztucznej inteligencji, która w tej grze jest naprawdę dobra. Wrogowie potrafią flankować, chować się za zasłonami, czy nawet uciekać przy niskim poziomie zdrowia.Przemierzając ulice, domy i pałace Columbii natrafimy na części uzbrojenia, czy ubioru. Występują one w postaci skrzynek (oczywiście bezpłatnych). Możemy je wyekwipować w czterech slotach: nakryciu głowy, kamizelce, spodniach i butach. Każdy element daje nam bonus w postaci zwiększonego dmg, zmniejszonego odrzutu, czy zwiększenia wytrzymałości. Tych efektów jest bardzo, ale to BARDZO dużo, co pozwala na dopasowanie uzbrojenia do naszego stylu gry.
Fabuła jest tu bardzo zawiła, natomiast wszystkie zwroty akcji i zmiany scenariusza tylko zaostrzają apetyt. Zakończenie pozostawia wiele pytań, lecz rozwiązuje też niektóre zagadki. Niestety, lub stety grę przejdziemy w około 10-15 godzin, zależnie od tego czy szukamy ukrytych pokoi, zwiedzamy i wpatrujemy się w ściany niczym w pierwszym DOOM'ie. (W dodatku dostępne mamy kilka DLC, których jeszcze nie ogrywałem, więc nie będę się wypowiadał) Z jednej strony dobrze, bo wiadomo, że twórcy nie napchali tam dużo nie potrzebnych wątków, aby przedłużyć czas potrzebny na ukończenie gry. Lecz z drugiej strony źle, bo gdy się wkręcimy trudno potem przeżyć zakończenie. Bio Shock: Infinite - gra niczym nałóg, planujesz zagrać 1 czy 2 godziniki bo jeszcze "przyrka" do odrobienia, a okazuje się że po 4 godzinach wciągającej gry, spostrzegasz, że to już 2 w nocy. Grę oceniam na 9.6/10.
1.0 (głosów: 1)
Art napisany przez VeniQs

Zaloguj się, aby zobaczyć komentarze

Gorące artykuły
Miejsce Nazwa gry i tytuł artykułu Kategoria Autor Rodzaj
1

Grepolis Realia grania w sojuszu.

Recenzja Zielony2605
2

Garry's Mod (B2P) Odkrywajmy wszystkie tryby razem: SledBuild

Tutorial Natalia280
3

DOTA 2 Recenzja postaci Terrorblade z gry Dota 2

Recenzja Zarabianiewinternecie
4

Fugue in Void W pustce nie ma lukru: Krótki nekrolog dla Fudge in Void

Recenzja Pawełki.PL
5

Wartune Wartune - Gra może i ładna ale..

Recenzja Cesere
6

Alpha Wars Alpha Wars – Strategia w rytmie realnego konfliktu

Recenzja _Kimka_
7

Astellia Astellia – klasyczne MMO z nutą świeżości

Recenzja _Kimka_
8

Imperia Online Imperia Online - MMO w czasie rzeczywistym

Recenzja Cesere
9

DOTA 2 Recenzja postaci Morphling z gry Dota 2

Recenzja Zarabianiewinternecie
10

Forge of Empires Perły Architektury - Poradnik

Poradnik SuperFajnyBananek
Chat